wtorek, 16 czerwca 2009

1000 kilometrów rowerem (Kraków - Gdańsk)


No i postanowione. Miało być spływanie tratwą, łódką albo czymkolwiek co tylko jest w stanie płynąć Wisłą. Jednak pływanie królową polskich rzek nie należy w naszym kraju do najpopularniejszych. Potem miał być kajak, to wszyscy mnie nastraszyli, że się potopimy. A że to nie miało być celem całej eskapady, to postanowiłam odpuścić podróż przez Polskę drogą wodną. Pojedziemy rowerami, jak podsunęła Judit z 350.org. 1000 kilometrów. Z Krakowa do Gdańska w ramach objazdowej kampanii klimatycznej "Baobab". Polska Zielona Sieć popłynie zbudowaną przez siebie tratwą (która kosztować będzie "tylko" 15000 zł). Trasa dokładna się ustali, ale przynajmniej tą drogą Vera (Węgry), Alban (Francja) i jeszcze jedna Vera (Serbia) zobaczą trochę Polski. Przemęczać sie na pewno nie będziemy, bo na całą wycieczkę mamy 30 dni (tak wolno PZS będzie płynąć swoją tratwą). W wioskach i miastach, przez które będziemy pedałować zamierzamy wzbudzać entuzjazm i zainteresowanie 350.org oraz naszymi kolorowymi flagami (które na razie istnieją tylko w naszych umysłach:). Natomiast w Krakowie (10.07), Kazimierzu (19.07), Warszawie (24.07), Toruniu (1.08) i Gdańsku (08.08) będziemy promować happening pt: "ożywić baobab". 5,5 metrowa instalacja przedstawia drzewo, którego konary są uschnięte. Dopiero wspólne działanie pięciu osób, które dłońmi zatkają otwory w pniu powoduje, że gałęzie unoszą się i baobab pokazuje się w pełnej krasie:) Podobnie dzieje się w przypadku przeciwdziałania zmianom klimatu. Tylko razem możemy coś zmienić:) Każdy, kto będzie chciał będzie mógł się do nas dołączyć w każdym momencie trasy. Zapraszam:) Rozwijam się nie ma co! Kolejny rajd nie dość, że jest międzynarodowy, to jeszcze z przesłaniem:)

1 komentarz:

  1. hej ho, meila wysłałam do rowerowego szczecina, jutro też trochę mogę na tym posiedzieć

    OdpowiedzUsuń