Bo Węgry to taki wesoły kraj, że czasem ręce opadają:)
poniedziałek, 25 maja 2009
Eko farma
Do czwartku będę na eko farmie gdzieś pod Pécs (gdzieś lecz nie wiadomo gdzie - jak śpiewał Wodecki). Co tam będę robić ? Uprawiać ogródek zapewne - czyli oddawać się czynności, która przyprawia mnie o dreszcze - i to wcale nie ekstazy. Wkrótce fotorelacja z tego cudacznego wyjazdu.
Od 18 stycznia do października 2009 mieszkałam w Budapeszcie i pracowałam w Zöld Fiatalok Egyesület - organizacji ekologicznej w 8 dzielnicy Budapesztu. Więcej o EVS można znaleźć tutaj.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz